WARSZAWA: 23:51 | LONDYN 21:51 | NEW YORK 16:51 | TOKIO 06:51

Oszustwo „na pracownika platformy wiertniczej”

Dodano: 07 paź 2022, 10:38

Były już oszustwa „na wnuczka”, „na policjanta”, teraz oszust podał się za pracownika platformy wiertniczej.
Mieszkanka okolic Suwałk przelała ponad 10 tys. zł. mężczyźnie poznanemu przez internet, który podawał się za Anglika, pracownika platformy wiertniczej w Singapurze. Kobieta była przekonana, że planują wspólne życie i wysłała pieniądze, na opłacenie przesyłki, w której miały znajdować się dolary.
„Kiedy internetowy znajomy zdobył zaufanie mieszkanki Suwalszczyzny, poprosił, aby przechowała mu dużą sumą pieniędzy, które jej prześle. Obiecywał, że jak wróci, to będą żyć razem i wybudują dom” – podał zespół prasowy podlaskiej policji.
Po pewnym czasie internetowy znajomy poinformował, że pojawiły się kłopoty z przesyłką i konieczne są opłaty, by paczka do niej dotarła. Kobieta uwierzyła w tę historię i w ciągu miesiąca wykonała kilka przelewów na różne konta, zarówno w złotówkach, jak i innych walutach – razem w przeliczeniu było ponad 10 tys. zł. Kiedy przesyłki nadal nie było, zgłosiła się na policję.

Jak przypomina podlaska policja, jest to klasyczny przykład tzw. oszustwa nigeryjskiego. Polega ono na wciągnięciu ofiary w grę psychologiczną opierającą się na internetowej konwersacji, najczęściej słabą angielszczyzną lub tłumaczonej przez translatory. Oszuści podają się wtedy np. za amerykańskich lekarzy, żołnierzy stacjonujących na Bliskim Wschodzie, pracowników platform wiertniczych i proszą np. o odbiór paczki z dużą gotówką, po którą przyjadą do Polski albo o pomoc finansową, którą zrekompensują z nawiązką.
Policjanci powtarzają apel, by być ostrożnym przy zawieraniu takich znajomości zwłaszcza wtedy, gdy poznana przez internet osoba prosi o pieniądze. „Oszuści poprzez regularny kontakt i przedstawianie fałszywych historii z życia zdobywają zaufanie, a następnie proszą o pomoc finansową. Aby nie paść ich ofiarą, należy zachować ostrożność, czujność i dystans w kontaktach z nieznajomymi, a szczególnie z tymi, poznanymi w sieci” – podkreśla podlaska policja.